czwartek, 31 października 2013

Usprawiedliwienie.

Witajcie. :) 

Miało być tyle nowości i inspiracji na Halloween, same pyszne rzeczy. Niestety nic z tego. 
Piszę, żeby się usprawiedliwić. Wpisy będą dodawane przez pewien czas z dużo mniejszą częstotliwością, ponieważ miałam wypadek w domu i złamałam jeden z kręgów. Jakby tego było mało zerwałam więzadło poboczne kciuka lewego ( a, że jestem leworęczna jest mi ciężko z każdą czynnością). Wsadzili mnie w gorset ortopedyczny i z dnia na dzień jest lepiej. Niebawem planuje wrócić do kuchni, ale musi to trochę potrwać. 

Czekajcie cierpliwie, bo pierwsze co zrobię to eklery, czyli największą moją rekonwalescencyjną  zachciankę. :)

środa, 16 października 2013

Kurczak w cieście kokosowym.

Kurczak w cieście kokosowym z ryżem i sosem słodko - kwaśnym chodził za mną od kliku dobrych dni, zatem nie pozostało mi nic innego jak zapoznanie się z chińską kuchnią.
Przepis znalazłam na stronie chinskieprzepisy.pl.

Jak na mój gust tak przyrządzony kurczak jest po prostu najlepszym i najsmaczniejszym wyborem. Jego zrobienie naprawdę nie zajmuje dużo czasu.





Potrzebujemy:

* 1 podwójna pierś z kurczaka, pokrojona w kostkę
* 2 szklanki mąki
* 2 szklani mleka
* opakowanie proszku do pieczenia, tylko to normalne, nie podwójna porcja ;)
* 2 szczypty soli
* 3 łyżki cukru
* 3 jaja
* 100 g wiórków kokosowych
* 750 ml oleju roślinnego do smażenia

Mąkę, mleko, jaja, cukier  i sól mieszamy do uzyskania jednolitej masy, następnie dodajemy wiórki kokosowe i dokładnie mieszamy. Olej należy dobrze rozgrzać w wysokim naczyniu.
Kurczaka obtaczamy w cieście i wrzucamy do oleju. Smażymy na małym ogniu na złoty kolor.
Podajemy z ryżem i sosem słodko - kwaśnym. :)

A już niebawem Halloween i mam kilka pomysłów na halloween'owe przekąski. :) W menu zagoszczą między innymi paluchy wiedźmy, kosteczki, piankowe zombie, pajęczyny i chrupiące mumie. ;) 

sobota, 12 października 2013

Muffiny z kawałkami czekolady.

Kiedyś, na urodziny dostałam przecudowne foremki na muffiny. I tak jakoś żal było mi je wykorzystać ot tak, ale ten dzień musiał nadejść. Jako, że nie posiadam (jeszcze!) blachy do muffinów, a muszę sobie jakoś radzić jest to świetne rozwiązanie. Polecam je każdemu, kto nie posiada (jeszcze!) blachy. :)
Swoją drogą muszę się dowiedzieć, gdzie takowy prezent dla mnie został nabyty. ;)

Dziś jak w tytule - muffiny z kawałkami czekolady. Proste i szybkie do przygotowania.




Potrzebujemy: 

* tabliczka gorzkiej czekolady
* 2 szklanki mąki 
* 125 g roztopionego masła roślinnego
* szklanka mleka
* łyżka proszku do pieczenia
* 5 łyżek cukru 
* 1 duże jajko 

Czekoladę kroimy na drobne kawałeczki. Mąkę, proszek do pieczenia i cukier mieszamy, podobnie robimy ze składnikami mokrymi czyli jajkiem, roztopionym masłem roślinnym i mlekiem. Następnie łączymy składniki suche z mokrymi i miksujemy. Na koniec dodajemy czekoladę, zostawiając trochę do posypania. 
Pieczemy w nagrzanym do 190 stopni piekarniku przez 20 - 25 minut. :) 
Z wyżej podanych ilości składników wychodzi 12 muffinów. 

Miłego i smacznego  weekendu ! 


sobota, 5 października 2013

Biszkopt z kremem cytrynowym.

Dawno nic nie piekłam. Dlatego wczoraj postanowiłam wybrać jeden z wielu przepisów z mojej Słodkiej kuchni polskiej. Wszystko szło idealnie, do momentu w którym trzeba było zacząć robić masę kajmakową. Zgodnie z przepisem powinna gęstnieć po 15 minutach. Niestety nie chciała zgęstnieć nawet po 30. Więc ja, jako osoba o mocno ograniczonej cierpliwości wylałam ją i zostałam z upieczonym spodem. Chwilę potem leciałam już do sklepu po galaretkę i ananasa i tak oto powstał biszkopt z kremem cytrynowym, ananasem i cytrynową galaretką.


Zabierajcie się do roboty, a na niedzielę będzie jak znalazł. :)


Biszkopt: 

* tłuszcz oraz pokruszone biszkopty do oprószenia brytfanny * 6 jajek 


* 3/4 szklanki cukru
* szklanka mąki krupczatki

* 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Zaczynamy od ubijania białek. Kiedy będą ubite, dodajemy cukier oraz po jednym żółtku. Kiedy wszystko się wymiesza, dodajemy mąkę. Na koniec dodajemy proszek do pieczenia i już nie miksujemy, a mieszamy łyżką. Wylewamy na dużą brytfannę, nasmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą. Pieczemy około 30-35 min w temperaturze 160 stopni.


 Krem: 


* puszka ananasów* kostka miękkiego masła
* 2 galaretki cytrynowe
* szklanka cukru pudru
* sok z cytryny 
Zimny biszkopt ponczujemy herbatą. Masło ucieramy z cukrem pudrem i dodajemy sok z cytryny. Galaretkę cytrynową rozpuszczamy w 1/2 szklanki gorącej wody rozpuszczamy galaretkę i studzimy. Zimna galaretkę dodajemy po łyżce do kremu. Kiedy krem będzie zbyt ścisły dodajemy trochę śmietanki 30%. 


Masę wykładamy na biszkopt i układamy na niej ananasa z puszki - całe plastry lub pocięte na mniejsze kawałki. Zalewamy tężejącą galaretką i wkładamy na całą noc do lodówki. 


czwartek, 3 października 2013

Zapiekana kasza z pomidorami.

Do zrobienia tego dania zainspirowała mnie urocza restauracja Dobra Kasza Nasza, mieszcząca się na Krupówkach w Zakopanym. Jak sama nazwa wskazuje ich specjalnością są kasze. Z miejsca polecam wam tę restaurację. Ceny bardzo przystępne, a porcje ogromne. 
Ja miałam okazję być, spróbować i się zakochać w takim wydaniu kaszy i dlatego chciałam zaserwować taką dobrą potrawę moim domownikom. Moją wersję od wersji restauracyjnej w zasadzie niewiele różni  - tylko sos czosnkowy bym powiedziała. Miałam też problem z ziołami, ale chyba udało mi się trafić, przynajmniej częściowo. 
W każdym razie wyszło bardzo smacznie. 





Na 5 porcji potrzebujemy:

* 3 woreczki kaszy jęczmiennej 
* koperek
* sól, pieprz, oregano, majeranek
* 2 średnie cebule
* 3 pomidory
* sos czosnkowy ( kupny lub zrobiony przez siebie, ja poszłam na łatwiznę dziś i zakupiłam)

Kaszę gotujemy w osolonej wodzie około 15 minut. W czasie kiedy kasza się gotuje siekamy drobno cebulę i delikatnie podsmażamy na oleju. Siekamy drobno koperek, pomidory obieramy ze skórki i kroimy na ćwiartki. Kiedy kasza się ugotuje należy przepłukać każdy worek pod zimną wodą i kiedy obcieknie, rozciąć woreczek i wsypać kaszę do dużej miski. Do kaszy dodać koperek, podsmażoną cebulkę, majeranek, oregano, szczyptę soli i trochę pieprzu. Całość dokładnie wymieszać. Ułożyć na dno naczynia żaroodpornego, ułożyć na kaszy pomidory. Zapiekać 15 minut w 190 stopniach. 
Zapieczoną kaszę z pomidorkami przełożyć na talerz, polać sosem czosnkowym. Podawać z ulubioną surówką. :) 

Smacznego! :) 

środa, 2 października 2013

Nadziewane kotleciki z mięsa mielonego.

Wracam po dość długiej przerwie, spowodowanej przede wszystkim obroną magisterską (już od tygodnia jestem panią magister!) oraz wyjazdem w góry.
Wracam z nowymi pomysłami i inspiracjami i przede wszystkim ochotą do gotowania.

Wczoraj serwowałam na obiad kotleciki z mięsa mielonego nadziewane serem żółtym. Robiłam je pierwszy raz w życiu, wyszły (nie chwaląc się) bardzo smaczne (babcia powiedziała, że są lepsze niż jej kotlety mielone, a to o czymś świadczy ;] ). Przepis pochodzi z książki Kuchnia polska. 1001 pomysłów na obiad. Delikatnie został przeze mnie zmodyfikowany - użyłam innego rodzaju sera i innego mięsa.





Potrzebujemy:

* 0,5 kg mięsa mielonego
* kopiastą łyżkę bułki tartej
* pół szklanki mleka
* jajko
* białko
* 2 duże cebule
* 6 plasterków sera żółtego ( najlepiej kupić ser w kostce i sobie samemu pokroić. W książce podali ser salami)
* masło
* słodka, mielona papryka, sól, pieprz
* olej
* do panierowania wymieszana bułka tarta z mąką krupczatką

Na początku obieramy 1 cebulę i drobno siekamy, podsmażamy na oleju, aby się zeszkliła. Następnie zalewamy bułkę tartą ciepłym mlekiem. W czasie kiedy bułka będzie nasiąkać, kroimy ser na plasterki, smarujemy delikatnie masłem z obu stron i posypujemy słodką papryką. Wstawiamy do lodówki. 
Do nasiąkniętej bułki tartej dodajemy zeszkloną cebulkę, jajko, białko, mięso i doprawiamy pieprzem oraz solą. Całość wyrabiamy na jednolitą masę. Z każdej porcji mięsa formujemy płat na który kładziemy ser i obtaczamy ponownie mięsem, tak by ser był dobrze przykryty. Panierujemy w bułce tartej wymieszanej z mąką krupczatką. Tak przygotowane kotleciki wkładamy na minimum 30 minut do lodówki. Smażymy na głęboki, dobrze rozgrzanym oleju wraz z ćwiartkami cebuli. Podajemy z surówką i ziemniaczkami puree. 

Bon apetit! :)